środa, 26 czerwca 2013

Aktualizacja włosowa (po raz pierwszy)

Witajcie w ten pochmurny dzień!

29 marca pisałam o tym, że zaczęłam zapuszczać włosy (klik) po prawie 2 latach noszenia bardzo chłopięcej fryzurki. Wtedy też bardziej skupiłam się na ich pielęgnacji... (choć do włosomaniactwa mi jeszcze daleko, a i zasoby kosmetyków włosowych do największych nie należą). Chcecie zobaczyć efekty?

Co robiłam z nimi przez te 3 miesiące?
-dół i boczki przystrzygane średnio co 2 tygodnie,
-nie używałam suszarki, prostownicy czy środków do stylizacji (włosy układają się same w kształt miotły... no dobra, po prostu nie mam na nie żadnego pomysłu w obecnym kształcie :(,
-w zeszłym tygodniu wróciłam do henny- tym razem ELD w kolorze Chna,
-mycie co drugi dzień głownie płynem do higieny intymnej Facelle, obecnie również żelem pod prysznic Natura Siberica,
-maska Alterra z granatem i aloesem po każdy myciu (czasem na dłużej przed myciem),
-olejek łopianowy Green Pharmacy ze skrzypem i olejek Vatika kokosowa po razie w tygodniu,
-różne wcierki na skórę głowy: Aloevit, Capitavit, domowa nawilżająca z kofeiną, Jantar, wzmacniająca z Biochemii Urody.


Obecnie moja pielęgnacja cały czas wygląda podobnie oprócz tego, że pokończyły mi się poprzednie wcierki. Zrobiłam sobie takie oto kolejne na najbliższe tygodnie:
-z kozieradki z 5% dodatkiem nalewki rozmarynowej (rozmaryn zalany podgrzanym spirytusem i odłożony na kilka dni),
-z gorczycy z dodatkiem substancji nawilżających (1 łyżka mielonej gorczycy zalana szklanką gorącej wody, po ostygnięciu dodane panthenol, aloes, nawilżacz cukrowy, mleczan sodu, kwas hialuronowy).

Ta druga to moja własna wariacja tej magicznej maski musztardowej, po której włosy rosnąć mają 10cm na miesiąc. Postanowiłam się poświęcić dla dobra własnego i sprawdzić, czy faktycznie gorczyca chociaż trochę przyspieszy narastanie kudełków.


A jakie są efekty?
Na początku kosmyk testowy na czubku głowy miał 5,5 cm, dzisiaj ma 9 cm. To oznacza, że włosy urosły mi o 3,5cm w niecałe 3 miesiące. Nie jest źle, widać że włosy podrosły, bo mają teraz właśnie taką najgorszą długość- nie są ani bobem ani chłopięcą fryzurką... Ogólnie to czuję się jak mop i średnio 100 razy dziennie zastanawiam się czy jednak się nie opitolić...

!pamiętajcie, że dołem są przystrzygane!

W takim tempie akceptowalna dla boba długość będzie za ok. następne 3 miesiące i nie wiem, jak dam radę. Nastawiałam się , że po 4 miesiącach będzie już ok, a nie po 6... Pocieszam się oglądając co jakiś czas googlowskie grafiki i zastanawiając się nad tym, jaką chciałabym mieć docelowo fryzurkę- a waham się pomiędzy klasycznym bobem z grzywką a czymś asymetrycznym z jednym bokiem podstrzyżonym... bo ja nie chcę mieć długich włosów, na razie wystarczy mi krótsza kobieca fryzurka... byleby nie wyglądać jakbym od wieków cywilizacji nie widziała... Na razie skłaniam się ku czemuś takiemu:


Co jest wręcz zabawne, bo dla większości dziewczyn to jest krótka fryzurka, a ja muszę zapuszczać swoje kudły przez pół roku coby taki efekt osiągnąć ;)

Przesyłam buziaki, Ania!

32 komentarze:

  1. Ale Ci zazdroszczę! moje włosy to od lat ani centymetra nie urosły ; ((

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja kiedys tez nosilam chlopiece fryzury/boby :) od ponad roku zapuszczam i czasem korci zeby obciac ale walcze z tymi myslami :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Jezu, pamiętam te męki jak tak zapuszczałam... I to własnie teraz mam najgorsze siano na głowie... wtedy jeszcze dalo się przeżyć!

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm... Jak mi się udało zapuścić włosy z totalnie krótkiej fryzury?????? A teraz z boba nie mogę ;) Wbijaj na likier, mopy się zsolidaryzują :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo! W LO miałam dość krótkie włosy, prawie męska fryzura. Jakoś z tego udało mi się zejść. A teraz boba chyba już 3 lata się pozbywam :/ Ale całkowicie długich włosów już nie chcę. Zależy mi tylko na zejściu z mocnego cieniowania.

      Usuń
  5. nie obcinaj ;* długie włosy są atutem kobiety ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. mmmm jedne z moich ulubionych włosów w blogosferze :D :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymam kciuki, zapuszczaj dalej :)
    Mi krótkie włosy kompletnie nie pasują, najkrótsze miałam gdzieś do końca szyi i przez pół roku nie potrafiłam patrzeć w lustro :/ Nie mogę się doczekać, aż zaprezentujesz nam swoją nową fryzurę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę, bo masz możliwość wyhodować zdrowe włosy, które nigdy nie widziały prostownicy czy innych niszczycieli od samego początku. Ja niestety w krótkich włosach wyglądam jak półtora nieszczęścia :/ Trzymam kciuki za zapuszczanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapuszczaj ♥ piękne odżywione włoski !!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja chyba nigdy bym nie dała obciąć moich włosów ;)
    Ale masz bardzo ładne i zdrowe włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Włoski masz śliczne i zdrowe;) Niebawem urosną!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapuszczaj :) Nic nie tracisz, zawsze możesz włosy ściąć. A każdej kobiecie przyda się odmiana. Ciekawa jestem tej wcierki z gorczycy, bardzo chętnie przeczytam o rezultatach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O Krotkie wlosy zawsze łatwiej zadbac:)

    OdpowiedzUsuń
  14. To bardzo trudny okres, ale dobrze Ci idzie. Miejmy nadzieję, że gorczyca zdziała cuda i za 2 miesiące będziesz miała boba ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Super ! Ja niestety mam bardzo słabe włosy, ze skłonnością do wypadania :/ mam wrażenie, że próbowałam już wszystkiego i nic, ale jest nadzieja !

    OdpowiedzUsuń
  16. Już wkrótce zostanie otwarty nowy sklep z kosmetykami naturalnymi. Z tej okazji przygotowujemy konkurs ze świetnymi nagrodami. Serdecznie zapraszamy do obserwowania naszego bloga oraz śledzenia strony na Facebooku! https://www.facebook.com/pages/Bioema/528574477180141

    OdpowiedzUsuń
  17. trzy produkty z twojej listy także posiadam. Oby szybko odrosły :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też zapuszczam tak naprawdę z włosów krótszych niż twoje były :)


    Już mam boba i fryzurka powoli się wyrównuje, ale... zajęło mi to rok! Dlaczego tak długo? Otóż musiałam je całkowicie ściąć, to znaczy całą zniszczoną część włosów. Postanowiłam, że jak zapuszczać to zdrowe.

    Możesz zarknąć do mnie bo już o zapuszczaniu było na blogu.


    Powodzenia i trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja kiedyś też miałam takie krótkie włosy jak Ty teraz. Teraz mam boba i jakoś włosy nie chcą rosnąć ;(

    OdpowiedzUsuń
  20. ja nigdy nie mialam krotszych wlosow jak do uszu hih a teraz mam pierwszy raz w zyciu dlugie w polowe plecow :D ale byla to droga przez meke i wiele razy kusilo mnie4 aby sciac. najgorsza dla mnie byla dlugosc do ramion i ciut dluzsza :D.
    Fajny masz kolor wlosow bardzo mi sie podooba :).
    Cierpliwosci w zapuszczaniu rzycze :).
    Zapraszam do mnie na bloga, co prawda dopeiro zaczynam ale mam andzieje ze zainteresuje :). http://cosmetologist-and-beauty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. też używam tego olejku GP :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Strasznie kusiła mnie zawsze taka fryzurka, ale niestety włosy lecące na oczy nie są u mnie dobrym pomysłem. Nie cierpię tego.

    OdpowiedzUsuń
  23. Wow! Zazdroszczę kobietom, które wyglądają dobrze w krótkich włosach, ja niestety nie :<

    OdpowiedzUsuń
  24. Zawsze chciałam mieć taką fryzurę! Niestety mam okrągłą twarz i nie wyglądałabym dobrze z takimi włosami:(

    Powodzenia w zapuszczaniu;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie obcinaj włosów. Długie są lepsze dla kobiety

    OdpowiedzUsuń
  26. Mogę wam szczerze polecić coś co przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Jakiś czas temu miałam problem z włosami. Wtedy mama poleciła mi skorzystanie z lampy Bioptron do naświetlania i koloroterapii. Zdesperowana użyłam jej i… szok i niedowierzanie. Wszystkie moje problemy stopniowo zaczęły znikać. Co więcej, po czasie zauważyłam że nie potrzebuję już tylu kosmetyków do pielęgnacji włosów. Zaczęłam korzystać z naświetlań do pielęgnacji cery. I znów to samo! Oszczędzam mnóstwo pieniędzy na kosmetyki, o lekach nie wspominając! Lampy Bioptron mają wiele zastosowań i są skuteczne. Naprawdę, dziewczyny, spróbujcie – nie pożałujecie! Monika

    OdpowiedzUsuń
  27. Chciałabym otworzyć swój salon kosmetyczny i zastanawiam się nad tym gdzie kupić kolorowe degażówki i jeszcze fotel fryzjerski dla dzieci. Wiem jednak, że jest to bardzo duża inwestycja i sporo pieniędzy musiałabym wydać za jednym razem. Z drugiej strony i tak wyjdzie mi to taniej, niż miałabym kupować każde urządzenie z osobna... Gdzie najlepiej szukać takich sprzętów? Czy możecie polecić jakąś hurtownie? Czy warto zamawiać przez Internet? Wybrałam sklep Newfacebeauty.pl, http://lampa-lupa.pl/, http://myjka-ultradzwiekowa.pl/, http://e-hurtownia-kosmetyczna.pl/.

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteście ze mną i czytacie moje posty.
Bardzo dziękuję Wam za każdy komentarz.
Odpowiem na każde pytanie zadane pod postem, także zapraszam do śledzenia wpisów i regularnego odwiedzania mojego bloga.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...