piątek, 14 czerwca 2013

Paznokcie po raz pierwszy- proszkowe :)

Witajcie!
Dzisiaj miałam wreszcie trochę wolnego czasu, takiego do posiedzenia i ponudzenia się, więc napadła mnie chęć do kosmetycznego pokombinowania co nieco, z której wykluła się rozświetlająca mgiełka do skóry i włosów oraz "lakier" do paznokci.


Otóż pomalowałam moje pazurki przezroczystym lakierem i jeszcze świeży obsypałam pigmentem Gosha w odcieniu Limelight, który delikatnie strzepywałam na kartkę. Pigment jest śliczny, nie brokatowy, ale bardziej perłowy, bardzo drobno zmielony, mieniący się od zieleni, poprzez fiolet aż do brązu/różu, ale nijak nie potrafiłam go wykorzystać do twarzy, ale do paznokci czemu nie ;).


Efekt jak na pierwszy raz bardzo mi się spodobał. Paznokcie mają teksturę matowo-welurową, a nie typową dla lakierów. W zależności od kąta padania światła widać na nich te wszystkie odcienie pigmentu. Jedna warstwa tego wynalazku nie zasłoniła prześwitujących końcówek, więc są takie półprzezroczyste. Ciężko opisać ten efekt,ale mi (której się zwykłe lakiery zazwyczaj po prostu nie podobają) całkiem przypadł do gustu.



Zdjęcia niestety w ogóle nie oddają tego efektu- po raz pierwszy fotografowałam paznokcie :/. Do tego resztki pigmentu zeszły ze skórek dopiero po kilku myciach rąk (nie chciałam ich trzeć szczoteczką...). A jak Wam się podoba taki pomysł?

36 komentarzy:

  1. Wyglądają naprawdę fajnie.Bardzo podoba mi się kolorek.;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. nie miałam co zrobić z pigmentem (był jakiś czas na wymiance i nikt nie chciał), a nie lubię wywalać kosmetyków... to się przydał ;)

      Usuń
  3. teraz wiem jak mogę wykorzystać dziwne produkty do twarzy, które mi nie podpasowały kolorem :)
    dzięki za pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kocie futerko na zdjęciu <3

      Usuń
    2. no kotek wiernie towarzyszył i pomagał :)P

      Usuń
  4. Akurat mi się nie podoba, ale wiadomo co osoba to inny gust ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no są specyficzne, pewnie dlatego mi się spodobały, że nie przypominają pomalowanych lakierem ;)

      Usuń
  5. Fajny pomysł, podoba mi się!

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie wyszło. Ja z zazdrością patrzę czasem na pięknie zrobione paznokcie u dziewczyn, samej mi się nigdy nie chce siedzieć nad paznokciami dłużej niż parę minut :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja przez rok niczym nie malowałam pazurków, by się same zregenerowały, ale wczoraj mi się tak jakoś nudziło ;)

      Usuń
  7. no efekt naprawdę super! Miałam kiedyś takie sypkie cienie, ale wyrzuciłam bo też stwierdziłam, że leżą u mnie bezużytecznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja miałam jeszcze pomysł, by sobie nimi włosy posypać ;P

      Usuń
  8. co za nowatorski sposób ozdabiania paznokci! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo efektownie wyszło ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo kreatywne! :D
    Uwielbiam takie mieniące się paznokcie w okresie zimowym/świątecznym !
    Do tego super wykorzystanie nie do końca sprawdzonego cienia ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteście ze mną i czytacie moje posty.
Bardzo dziękuję Wam za każdy komentarz.
Odpowiem na każde pytanie zadane pod postem, także zapraszam do śledzenia wpisów i regularnego odwiedzania mojego bloga.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...