poniedziałek, 4 marca 2013

Krakowskie spotkanie blogerek urodowych

Witajcie!

Wróciłam. Mam nadzieję, że tym razem na dobre. I że jeszcze mnie pamiętacie ;). Niestety lekarze długo mnie trzymali, aż bałam się, że nie wyrobię na pewne bardzo ważne wydarzenie, ale się jednak udało.
A mianowicie w tę sobotę miałam przyjemność po raz pierwszy uczestniczyć w wiosennym spotkaniu blogerek urodowych w Krakowie organizowanym przez Vexgirl.

Mój identyfikator zostawię na pamiątkę ;)

Jako że to moje pierwsze tego typu spotkanie, to noc przed miałam ledwo przespaną (ze strachu przed tym, jak ja się odnajdę wśród tylu osób, które dotychczas jedynie podziwiałam w niemym zachwycie). A jak już zasnęłam, to śniły mi się jakieś plamy na ubraniach, strupy na mojej twarzy i w ogóle masakra. Na szczęście kochana Sabina z bloga Pigeon's Beauty Blog zgodziła się dotrzymać mi towarzystwa na początku, za co Ci ogromnie dziękuję. A już po chwili od wejścia okazało się, że nie miałam się czego bać. Dziewczyny okazały się niezwykle sympatyczne i rozgadane. A do tego wszystkie piękne i uśmiechnięte. Taka formuła spotkania (stojąco-przemieszczająca się) pozwoliła mi poznać i chwilę porozmawiać prawie z każdą z nich, z czego jestem ogromnie zadowolona. Śmiałyśmy się do rozpuku praktycznie przez cały czas. A czas od 16.00 do praktycznie 21.00 zleciał w mgnieniu oka. A wszystko to przy przepysznym cateringu, babeczkach i morzu wina Carlo Rossi oraz super muzyce. I tak na prawdę żałuję, że ten czas tak szybko zleciał, bo bawiłam się wyśmienicie. Już nie mogę się doczekać kolejnej możliwości spotkania Was!

Swojego aparatu fotograficznego z premedytacją nie wzięłam, dlatego będę się posiłkować zdjęciami z blogów Kasi, Matleeny i Blanki..., ale coś czuję, że jeszcze jakieś kompromitujące zdjęcia wypłyną ;).

WINO...
...BABECZKI...
...I PREZENTY :-P
I JEDZENIE...zbliżenie na przepyszne kanapeczki z łososiem, kawiorem i cytryną- aż mi znowu ślinka cieknie.

No i na koniec oczywiście muszę się pochwalić prezentami, które przyniosłam do domu ku ogromnemu zdziwieniu męża:

The Body Shop: masło do ust i masło do ciała

MAC: pomadka, pojedynczy cień i próbka tuszu do rzęs

By Dziubeka: kubek, bransoletka i kupony zniżkowe

Mary Kay: puder i pędzel

PAT&RUB: balsam do ust, płyn micelarny i olejek rozświetlający

Na koniec chciałabym pozdrowić wszystkie dziewczyny i podziękować Wam za świetną zabawę, a Vexgirl za pomysł i organizację!

57 komentarzy:

  1. O raju. Czemu nic nie wiedziałam o tym spotkaniu?

    Bloggerka urodowa ze mnie żadna, ale chętnie bym wpadła. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja subskrybowałam już wcześniej bloga Vex, to mnie info nie ominęło- musisz polować ;)

      Usuń
  2. Wreszcie jesteś :)
    Ehhhhh, spotkania..
    Dobrze, że chociaż mogę na zdjęcia popatrzeć :)
    Buziak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Możemy się zamienić- przyjedz na weekend do PL na następne spotkanie, a ja za to wygrzeję się w słoneczku i pod palmami ;)

      Usuń
  3. O, widzę, że zdobyłaś puder, który chciałaś :). Ja ze stresu szczękościsku dostałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz się zastanawiam, czy jednak bym różowego nie chciała ;)

      Usuń
    2. Chyba różowy lepszy... ten jest nieco pomarańczowy na twarzy :D

      Usuń
  4. miło było Cię poznać i zobaczyć na żywo :)))
    super spotkanie, wino, jedzenie, babeczki ;D
    u mnie coś się znajdzie na zdjęciach, ale wpis zrobię pod koniec tygodnia dopiero..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamiętaj- jeśli jakieś zdjęcie ze mną w tle, to tylko te grzeczne ;)
      i mi również bardzo miło było Ciebie poznać, mam nadzieję na rychłą powtórkę :)))

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. dokładnie :)
      miło było Cię poznać!

      Usuń
  6. Dobrze,że spotkanie się udało! I fajnie,że do nas wróciłaś.:*

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba spora część z nas nie wiedziała czego się spodziewać :) jednak zabawa była bardzo udana... No i już wiem, kto kanapeczki z łososiem mi podjadał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja myślałam, że tylko ja taka sierotka marysia będę ;)
      Co do kanapaczek, to oficjalnie zaprzeczam, ale za to już wiem, komu babeczkę zwędziłam- Bellitce ;)

      Usuń
    2. Do sierotki Ci wiele brakuje ;) Tu babeczka, tam kanapeczka... No ale smaczne były :D to się nie dziwię

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. o tak, zdjęcia nie oddają nawet ułamka atmosfery :)

      Usuń
  9. takie spotkanie to musi być super sprawa ! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. musiało być fajnie :) ja nie byłam na żadnym tego typu spotkaniu, ale na pewno też bym się stresowała dzień przed, dobrze, że miałaś towarzyszkę na początku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, Sabina potrafiła uratoać mnie z opresji :)
      i musisz koniecznie się wybrać na tego typu spotkanie :)

      Usuń
  11. Było super, chcę kolejne! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! Choć może nie co weekend, bo by mi wątroba nie wytrzymała ;)

      Usuń
  12. Aniu, bardzo się cieszę, że mogłyśmy się poznać i choć chwilę porozmawiać! Jestem pewna, że jeszcze kiedyś będzie okazja do powtórzenia takiego miłego wieczoru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musimy się jeszcze spotkać! Jak mi odmówisz tej przyjemności, to zacznę pisać hejterskie anonimy ;)

      Usuń
  13. fajne prezenty:) szkoda, że tam mnie nie było :(

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam takie spotkania :) a jedzenie wygląda przepysznie, prezenty też super :)

    OdpowiedzUsuń
  15. No wiesz co... nie dojrzałam Twojego identyfikatora :( dopiero przeglądając zdjęcia w domu doznałam olśnienia, że Ty to TY WŁAŚNIE... łeeeeeeeeee nie bawię się, ale w kwietniu mam nadzieję odbędzie się mini nieoficjalne spotkanie i masz być ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli kompromitujące, to nie publikuj! Na razie śledzę wszystkie blogi i chyba udało mi się uniknąć zdemaskowania ;)
      Kolejne spotkanie? Jestem za! Czuję ogromny niedosyt, że nie udało mi się z wieloma osobami porozmawiać, a z Tobą to już w ogóle.

      Usuń
    2. Ty akurat wychodzisz cudnie na zdjęciach, jak mała słodka dziewczynka :) yyyyyyymmmmmmmmm

      Usuń
    3. eee no, niemożliwe :)

      Usuń
  16. Ale masz fajnie, żałuję że u mnie nie ma takich spotkań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami warto pojechać nawet te kilkaset kilometrów, by uczestniczyć w czymś takim :)

      Usuń
  17. Ah ah, gratuluje tego "pierwszego razu" :) dużo widziałam pozytywnych postów o tym spotkaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że teraz za pierwszym razem pójdą następne :)

      Usuń
  18. z tego co widzę świetne spotkanie ;D i jakie prezenty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zdjęcia nie oddają wcale atmosfery :)

      Usuń
  19. W końcu Kraków zagłębiem blogowym jest:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pomyśleć, że większości blogerek, z moich przecież okolic, wcześniej nie znałam...teraz mam co nadrabiać :)

      Usuń
  20. Zazdroszczę Wam tego spotkania :)

    OdpowiedzUsuń
  21. długo cię nie było, zadraszczam spotkania, sporo Was w Krakowie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, że nas tu tyle ma też swoje minusy- ciężko się zakwalifikować. Ale warto mieć nadzieję, bo takie spotkanie to super sprawa :)

      Usuń
  22. Świetne spotkanie, chętnie wzięłabym udział w podobnym :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Musiało być super:) Ja tez jestem z KRK więc może kiedyś i ja będę mieć taką możliwość!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to może na kolejnym już się razem spotkamy :)

      Usuń
  24. Super sprawa, zazdroszczę ;P

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteście ze mną i czytacie moje posty.
Bardzo dziękuję Wam za każdy komentarz.
Odpowiem na każde pytanie zadane pod postem, także zapraszam do śledzenia wpisów i regularnego odwiedzania mojego bloga.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...