czwartek, 10 stycznia 2013

TAG: Moje kosmetyczne sekrety i dziwactwa

Witajcie!
Zostałam otagowana przez Asię z bloga Pielęgnacja twarzy, włosów, ciała- naturalnie!  Autorką tagu jest Agusiak747. Jeśli jesteście ciekawe moich małych sekretów i dziwactw, to zapraszam do czytania.

1. Nie kręcą mnie zapachy
Nie używam perfum, w ogóle mnie do nich nie ciągnie. Nie potrafię określić, który zapach mi się podoba, a który nie (choć same zapachy dobrze rozpoznaję). A jako że używam bezzapachowego blokera, to od czasu do czasu pryskam się jedynie mgiełką o zapachu czerwonego grapefruita- zapach prosty, oczywisty... w sumie to nawet nie wiem, czy to jest mgiełka do ciała czy do pomieszczeń ;).

2. Nie przejmuję się oznaczeniami na opakowaniach kosmetyków
Kluczem w doborze kosmetyków jest według mnie czytanie składu. Jeśli skład mi się spodoba, uznam go za dostosowany do moich potrzeb, to bez problemów użyję kremu do stóp w pielęgnacji dłoni czy umyję twarz płynem do higieny intymnej. Już dawno (zanim nauczyłam się czytać składy) uważałam, że jak coś jest do mycia, to może myć różne części ciała, a jak krem jest 50+ to oznacza w sumie tylko, że jest mocno odżywczy, bo zmarszczek nic już nie cofnie (a wielu cerom koło 30-tki już by się takie silne odżywienie przydało). Więcej o tak zastosowanych kosmetykach pisałam tu.
Ponadto uważam, że takie różnicowanie produktów to tylko i wyłącznie chwyt marketingowy w celu zwiększenia zysków koncernów i że niedługo pojawią się np. oddzielne kremy do lewej i prawej ręki ;).

3. Mam naturę eksperymentatora
Swoją przygodę z kosmetykami zaczęłam jakiś czas temu od dokładnego przewertowania forum "Laboratorium Urody" i to ono zaszczepiło we mnie chęć do poznania składów kosmetyków, sprawdzania przeznaczenia poszczególnych substancji i odkrywania ich nowego zastosowania. A ta potrzeba kontroli nad składem kosmetyków doprowadziła do samodzielnego tworzenia wielu z nich.
Być może wynika to trochę z tego, że jestem z rodziny farmaceutów i zawsze fascynowała mnie receptura (takie pomieszczenie w aptece, gdzie wykonuje się leki), i uwielbiałam patrzeć na robienie leków... i tak jakoś mi zostało :).

4. Mam prawie 30 lat, a nie umiem się malować... i tego nie robię!
To w sumie już nie taki sekret, bo w poprzednich postach się ujawniłam ;). Do tej pory nie nauczyłam się malować (może to wina tego, że nikt w moim otoczeniu w postaci mamy czy przyjaciółek też się nie malował), a że jestem perfekcjonistką, to wybrałam chodzenie bez makijażu niż wyglądanie jak klaun. Ale to nie znaczy, że nie używam kosmetyków kolorowych, wręcz przeciwnie- przez moje półki przetoczyła się ich cała masa, większość jednak została wyrzucona, kilka przeterminowanych niedobitków nadal leży w pudełku. Po prostu ciągle podejmuję próby i się maluję na różne sposoby, ale tylko do chodzenia po domu. Bo że nigdy efekt nie był zadowalający, to nie odważyłam się wyjść w makijażu do ludzi ;(.

Chętnie poczytałabym o dziwactwach i sekretach:
1. EKOcentryczki
2. Marie z La vie selon Marie
3. Kasi z Moodhomme
4.
5. oraz każdej z Was, która miałaby ochotę podzielić się swoimi sekretami czy to w komentarzach, czy to u siebie na blogu ;).

Pozdrawiam!

54 komentarze:

  1. Nie malując się przynajmniej nie niszczysz swojej cery. Ja bym bardzo chciała zrezygnować z podkładu, ale nie chcę straszyć ludzi ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Święte słowa, ja od kiedy stosuje zasadę: przychodzę do domu i wiem że nigdzie nie idę to zmywam makijaż, cera mi się poprawiła. Bo wcześniej potrafiłam od rana do wieczora siedzieć umalowana.

      Usuń
    2. ooo, to skoro nie stosuję podkładów, do tego regularnie się złuszczam i retinoiduję to chyba pozostanę wiecznie młoda ;)

      Usuń
  2. Jesteś świetna :) Uśmiałam się przy mgiełce do pomieszczeń :D
    Zapragnęłam nagle nauczyć się czytania składu kosmetyków, bo nie potrafię..
    Ja również mam prawie trzydziestkę na karku i dopiero kilka miesięcy temu dotarło do mnie, że można się malować :3 cały czas się uczę z różnymi skutkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to dobrze że nie jestem jakimś całkowitym wyjątkiem, bo czasami (jak chodzę po ulicach czy sklepach) tak mi się wydaje :)
      a ze składami nie jest tak trudno- to nie o to chodzi, że potrafię powiedzieć na wyrywki co jest czym, od tego jest internet- po prostu przez kupieniem jakiegoś kosmetyku wertuję ich składy, sprawdzam w internecie każdy składnik, i dopiero decyduję się na kupno, a po jakimś czasie to faktycznie zaczyna się powoli je pamiętać :)

      Usuń
  3. Zaczęłam się lekko śmiać już przy mgiełce do pomieszczeń, ale jak doszłam do lewej i prawej ręki to się oplułam :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również sie nie maluję za bardzo.
    Tylko puder - i to mineralny.
    Teraz myślę nad skomponowaniem sobie zestawu kolorówki mineralnej.
    One mi nie zniszczą cery i nawet jak przesadzę to nie powinno być klaunowego efektu.

    Tą mgiełką do pomieszczeń rozbawiłaś mnie niesamowicie :D
    A z kremem do prawej i lewej ręki - prawda.
    Im więcej części ciała do posmarowania tym większy zbyt.
    Ja używam kremu do rąk Alterra do: rąk, stóp, nóg i do końcówek włosów. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie też bardzo lubię kosmetyki wielofunkcyjne :)

      Usuń
  5. Ciekawostka - nie wiedziałam że można nie lubić perfum ehehheeee- ja mam grubo ponad 30 i dalej niekoniecznie umiem się malować i wogóle tą tematyką zaczęłam się interesować jakiś rok hehehehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że aż takim odmieńcem nie jestem ;)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. w takim razie zapraszam do zrobienia go ;)

      Usuń
  7. bardzo fajny tag!

    zapraszam do siebie konkurs, w którym są do wygrania bony do sklepu Merg:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hm... Dla mnie główną sprawę odgrywają perfumy i mogę być nieumalowana... nie, cofnij. Muszę być umalowana, bo inaczej czuję się nie najlepiej (bez podkreślenia oczu praktycznie ich nie posiadam, a bez różu wyglądam na chorą - ah, szlachetnie biała skóra.;/). Jeśli nigdy nie czułaś potrzeby malowania się, oznacza to, że nie musiałaś tego robić, czyli Twoja skóra musi być w świetnej kondycji. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie mam cerę tłustą, wcześniej z pryszczami i zaskórnikami i śladami po nich- po prostu doszłam do wniosku, że w makijażu w moim własnym wykonaniu wyglądam jeszcze gorzej ;)

      Usuń
  9. zazdroszczę, że się nie malujesz- to naprawdę rzadkość )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byłoby czego zazdrościć, gdybym umiała się malować, ale nie musiała tego robić, a teraz...

      Usuń
  10. Ja niestety muszę się malować, bo cienie pod oczami (wrodzone) mam takie, że bez korektora wyglądam jak demon:P a że mam jasnorude włosy, to i rzęsy mam jasne i taka jestem bez tuszu niewyraźna:( Chciałabym móc się nie malować, zaoszczędziłabym pewnie mnóstwo czasu w życiu:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to prawda- jak biegałam na zajęcia z samego rana, to od dzwonka budzika do wyjścia z domu potrzebowałam max 10 minut... a i tak zawsze przychodziłam spóźniona ;)

      Usuń
  11. ja az sie sobie dziwie ze kiedys po prostu widzac tag - omilalam takie wpisy...... a teraz po prostu uwielbiam .. tyle ciekawych info:))))))) swietny wpis - najbardziej zaskoczyl mnie ostatni punkt - ten o malowaniu a raczej nie malowaniu:))))) pozdrawiam serdecznie pa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie zapraszam Ciebie do wypełnienia go, może też masz jakieś tajemnice ;)

      Usuń
  12. Jestem pod wrażeniem, trzymaj się ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  13. chciałabym się nie malować, ale jakoś nie mam odwagi :) tzn po domu chodzę bez makijażu, ale na uczelnię 'bezpieczniej' się czuje gdy jestem umalowana :D

    a tak w ogóle to świetne odpowiedzi, uśmiałam się jak na kabarecie :PP fajna kobitka z Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mi miło, chciałabym wprowadzić trochę więcej humoru do moich notek :)

      Usuń
  14. Ja również się nie maluję, chociaż się zdarza ale baardzo rzadko ; P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to fajnie to słyszeć, że są jeszcze takie kobiety ;)

      Usuń
  15. Do sklepu i po domu się nie maluję, ale jak wychodzę 'do ludzi', to obowiązkowo tusz + korektor na pojedyncze niedoskonałości i już:) A jak mi się zachce to wtedy dopiero jeszcze podkład, kredka i róż, ale zajmuje to sporo więcej czasu niestety... Bardzo podoba mi się ten tag!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie może też wypełnisz? :)
      z tego co wymieniłaś, to tyle w miarę tuszem potrafię się posługiwać :)

      Usuń
  16. Z tym malowanie u Ciebie, jak u mnie dawno temu, mazałam się domu, a w świat bez, aż w końcu wyszło na odwrót

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pocieszyłaś mnie, że nie tylko ja mam takie dziwactwa :)

      Usuń
  17. zapraszm Cię serdecznie od mnie na moje pachnące rozdanie: http://theagnes87.blogspot.com/2013/01/noworoczny-konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  18. To że mamy swoje dziwactwa świadczy o tym że jesteśmy ludźmi ;)

    Pozdrawiam Koleżankę z Malinowego Klubu, dołączam do grona obserwujących :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego bardzo jestem ciekawa Waszych dziwactw :), może również wypełnisz tag? :)

      Usuń
  19. Ja tez mogla bym zyc bez perfum. Oczywiscie kupuje i mam tego sporo, ale tylko dlatego ze mi sie zapach podoba i czasem butelka. Pozatym szbko mi sie nudza i boli mnie od nich glowa wiec zdenkowanie butelki perfum jest dla mnie nie ciezka dyscyplina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja przez całe swoje życie nie zużyłam ani jednej butelki perfum... a mam tylko jedną, stoi sobie taka zakurzona od 10 lat ;)

      Usuń
  20. Oj kochana każda z nas jest inna, ja nie wyobrażam sobie dnia bez makijażu, na szczęście ludzie są różni. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale pewnie masz jakieś sekrety, może ujawnisz? :)

      Usuń
  21. Nominowałam Cię do Liebster Blog :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak brak makijażu jestem w stanie zrozumieć, to kurczę nielubienie zapachów nie... Szok normalnie;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Chciałabym móc chodzić bez makijażu, jednak moja cera rzadko mi na to pozwala :( rozśmieszyłaś mnie stwierdzeniem, że nie wiesz czy psikasz się mgiełką do ciała czy do pomieszczeń ;) podoba mi się Twój lekki sposób pisania :) Ja bez zapachu nie potrafię wyjść z domu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. co do ostatniego...mam zupełnie tak samo,nie potrafię się malować i chodzę bez makijażu i uwielbiam to:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ostro pracuję nad stanem mojej cery aby nie MUSIEĆ się malować to będzie jeden problem mniej :)

      Usuń
  25. Jestem już mocno po 50 i dopiero teraz zaczęłam czytać różne blogi urodowe . Kiedyś się nie malowałam taraz zaczęłam i tak sobie myślę że jest to sposób na zatrzymanie czasu . Zaczęłam to robić i wiele osób się pyta co zrobam bo wyglądam na dużo młodszą i to jest fajne Maluje się bardzo delikatnie ale zaczęłam bardzo lubić ten moment dnia kiedy to robie

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteście ze mną i czytacie moje posty.
Bardzo dziękuję Wam za każdy komentarz.
Odpowiem na każde pytanie zadane pod postem, także zapraszam do śledzenia wpisów i regularnego odwiedzania mojego bloga.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...