czwartek, 31 stycznia 2013

Martina Gebhardt- pielęgnacja szyi i dekoltu

Dziś chciałabym pokazać Wam kolejny ciekawy i mało znany produkt, którego recenzja pojawi się u mnie za kilka tygodni. Dostałam go do przetestowania od sklepu z kosmetykami naturalnymi Green Line (który ma w ofercie takie marki, jak Bioturm, I+m, Eubiona, czy Sante).


Wybrałam witaminową emulsję do dekoltu Happy Aging marki Martina Gebhardt. Dlaczego? Bo w moim zafiksowaniu na punkcie doprowadzenia skóry twarzy do porządku kompletnie zapomniałam o szyi i dekolcie, które tylko traktowałam najprostszymi nawilżaczami do twarzy, a i to nie zawsze. Przez to jakiś czas temu przeraziłam się widząc, że skóra szyi i dekoltu stała się taka jakby mniej jędrna, zwiotczała i przeraziło mnie to wielce (nie ma to jak genetyczna predyspozycja do zwisającego podbródka i tym podobnych). Doszłam do wniosku, że to po szyi (oraz po oczach) najbardziej widać mój nie nastoletni już wiek i coś muszę z tym zrobić. Zwykłe przeciwzmarszczkowe kremy do twarzy okazały się zbyt lekkie jeśli chodzi o nawilżenio-natłuszczenie, a balsamy do ciała za to dobrze nawilżały jednak nie miały żadnych składników przeciwstarzeniowych. Zobaczymy jak ta emulsja podoła temu ciężkiemu zadaniu :).

29 komentarzy:

  1. kochana Ty juz siegasz po produkty przeciwzmarszczkowe to co ja mam powiedziec:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz no, niedługo już trójeczka będzie z przodu a w rodzinie to u mnie wszystkie kobiety szybko obwisały :/

      Usuń
    2. u mnie też niebawem 3 z przodu, muszę się zastanowić jak to z obwisaniem kobiet u mnie w rodzinie;)

      Usuń
    3. no niestety geny przede wszystkim rządzą, moja rodzina szybko obwisała, a np. w rodzinie męża kobiety nawet w zaawansowanym wieku szyje miały bardzo ładne :(

      Usuń
  2. Ciekawy produkt, czekam na recenzję! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ciekawa opinii :)
    Ja na szczęście jeszcze nie muszę stosować takich specyfików, ale już niedługo mnie to czeka...w końcu to już prawie 22 lata na karku XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eh, w tym wieku to ja nawet nie wiedziałam, że szyję i dekolt powinno się kremować czymkolwiek ;)

      Usuń
  4. Ja też staram się bardzo dbać o szyję, gdyż u mnie w rodzinie również syndrom "Jabby" to norma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to wiesz o czym mówię, bo chyba się dorobiłam nowej paranoi ;)

      Usuń
  5. Warto dbać o szyję ale nie ma co przesadzać z tym "wiekiem"... 27 to jeszcze nie starość ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale zawsze lepiej zapobiegać, bo później to już tylko chirurgia plastyczna może pomóc, a nie kremy...

      Usuń
  6. sprawdzaj i zdawaj relację, ale się tak nie postarzaj, bo dla mnie miary zabraknie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oooo ciekawa jestem bardzo recenzji;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa jestem jak sie sprawdzi u Ciebie ten produkt :) czekam na recenzje mimo ze do tego typu kosmetykow jeszcze troche :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama jestem ciekawa, bo jeszcze nie miałam tego typu produktu :)

      Usuń
  9. kosmetyk stworzony dla mnie :)
    sama w tym roku skończę 27lat ... o ranu jak to brzmi .... 27lat... no nic już nie marudzę i czekam na recenzję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę zmienić wiek w opisie, bo mi w tym roku stuknie już 28 ;)

      Usuń
  10. o lol kosmetyk do szyi i dekoltu :) ciekawy produkt!

    OdpowiedzUsuń
  11. witaminową emulsja do dekoltu zapowiada się nieźle

    OdpowiedzUsuń
  12. jesteś moim odkrywcą nowowści! :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Podejrzewam, że większość z nas po tym poście zaczęła bacznie się przyglądać swojej szyi i dekolcie w lustrze :)
    Ja też przeanalizowałam sytuację rodzinną, na szczęście nie ma u mnie obwisłych podbródków ( ufff ) ale są inne skażenia np popękane naczynka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można powiedzieć: blogi źródłem paranoi ;)
      u mnie na szczęście nie ma obciążenia pękającymi naczynkami, jedyne jakich się dorobiłam to te od zbyt agresywnych eksperymentów...

      Usuń
  14. ja uwazam ze produkt bardo ciekawy:))) o skore szyi i dekoltu trzeba dbac:))))

    OdpowiedzUsuń
  15. Skóra dekoltu... b. szybko się starzeje, bo zwykle to jej mniej uwagi poświęcamy. Co prawda jestem młodsza od ciebie, ale mam podobnie- więcej pielegnacji twarzy, mniej dekoltu... Ale są na to sposoby, na szczęście. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uprzedziłam się do kremów witaminowych jak kupiłam kiedyś chyba z Oriflame. brrr...

    OdpowiedzUsuń
  17. Dodam, zę wyskoczyło mi stado pryszczy, kiedy nie mam tego problemu na co dzień.

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteście ze mną i czytacie moje posty.
Bardzo dziękuję Wam za każdy komentarz.
Odpowiem na każde pytanie zadane pod postem, także zapraszam do śledzenia wpisów i regularnego odwiedzania mojego bloga.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...